15 miesięcy za nami

wpis w: blog, miesiące, Pokój Dziecięcy | 0

Październik był pechowym miesiącem. Ciągnący się od końca września katar i dwudniowa gorączka, w konsekwencji złe wyniki badań sprawiły, że wylądowaliśmy w szpitalu (8 dni od 13.10). Po 2 dniach diagnozowano zapalenie zatok i zapalenie wyrostka sutkowatego lewego ucha. Paweł dostał w krótkim czasie 4 antybiotyki. Po powrocie naszym (rodziców) zadaniem było kontynuowanie antybiotykoterapii, kontrola ucha u specjalisty i powolne odbudowywanie odporności. Mieliśmy (i nadal mamy) omijać skupiska ludzi, mamy powoli wprowadzać Pawła w życie społeczne, chodzić na coraz dłuższe spacery. Co ciekawe podobno odporność u dziecka wzrasta bardzo szybko i mamy być dobrej myśli. Więc jesteśmy (co nam zostało).
15 miesiąc życia Paweł spędził w szpitalu, potem ze mną w domu i ostatnio przez 5 dni z babcią Emilą.

PA211172.JPG

Umiejętności/ Co zauważyliśmy nowego?
– zmieniliśmy łóżeczko na nowe, dorosłe, trochę obawialiśmy się co to będzie, gdy rano dziecko się obudzi, a my będziemy spali, do dzisiejszego dnia nie było takiego przypadku, za to dzisiaj rano Michał wstał i szedł sprawdzić co u Małego, a tam na szybce w drzwiach przylepione dwie małe rączki wstał grzecznie i skierował się do nas, nie płakał, po prostu stał, więc jest super, nie dość, że wyszedł sam, to wiedział, że my jesteśmy blisko i nie ma się czego bać

– pokazuje co chce, obiekt, który trzeba podać
– łatwo się irytuje, gryzie (mam siniaka), gdy coś mocno nie idzie po jego myśli
– załapał „głasiu głasiu” i zaczęła się przyjaźń z Guciem, dodatkowo rzucają sobie z Guciem piłki i biegają za nimi

PA231309.JPG

Jedzenie
– rano i wieczorem mm + kaszka (rano zbożowa wieczorem bezglutenowa)
– 2 śniadanie i obiad z nami, szpitalne jedzenie identyczne jak dorosłych utwierdziło mnie tylko w przekonaniu, że dobrze robię, je z nami
– przegryzki – banany, granaty, jabłka
– muszę zadbać o więcej warzyw w tym miesiącu

PA271687.JPG

Motoryka
– wychodził z łóżeczka górą
– chodzi stabilniej, nie lubi emelków w dalszym ciągu
– dość dobrze trzyma równowagę, nosi coś w rękach i idzie, ale po chwili przechodzi na raczkowanie

PA241364.JPG

Stan zębowy
– wizyta u dentysty – kontrolna, żeby rozwiać moje wątpliwości
– 12 zębów

Stan drzemkowy
w dzień po 3 godzinach aktywności pośpi chwilę, a potem na spacerze lub w domu,
2 drzemki, dlugość w zależności od humoru i dnia, ale trwają od 30 minut do nawet 2,5h,
zauważyłam, ze gdy Paweł ma ciepło śpi dłużej (boczki obłożone dodatkowo kocykiem)

Stan nocny
przesypia całe noce, gdy jest zdrowy i gdy nic nie boli
jeżeli chory (katar i inne) lub boli ząb budzi się i wymaga przytulenia, utulenia

PA251554.JPG

Rozmiary/Wymiary
góra 86-92, dół nareszcie ruszył i z 74 zrobiło się 80 i teraz widzę, że powoli trzeba szukać spodni 86
wg wagi szpitalnej 10,3kg (schudł)

Mówienie
po 8 dniach żłobka ładnie sylabizował, po szpitalu umiejętność się cofnęła, nie wykorzystuje mówienia,
ogólnie po 8 dniach żłobka były takie postępy – zaczął chodzić, mówić, pojął działanie bardziej skomplikowanych zabawek, jaka ja byłam zadowolona i zdziwiona tym ogromnym postępem, najlepszy kolega w żłobku – Edek, wszędzie razem

Odczucia matki?
dobrze mieć zdrowe dziecko, niczego innego nie chcę, chcę mieć zdrowe dziecko, wtedy cały dom jest szczęśliwy, można realizować siebie, swoje pasje, oby nigdy wiecej tak poważnej choroby, a gdy pojawi się katar będę postępowała konsekwentnie i nie będzie mi już żal płaczka, będę zdecydowanie odciągała katar, nie zbagatelizuję już nigdy żadnego czynnika (patrz gorączka 37,8), będę słuchała swojej i tylko swojej intuicji

A plany?

Listopad to powrót odporności w domowym zaciszu, w grudniu chcemy spróbować wrócić żłobka. Ale to moje marzenie, zobaczymy czy uda się jego realizacja. Trzymajcie kciuki.

PB012053.JPG

A to my w tym miesiącu.
mama

PA221195.JPG

babcia

PB040065.JPG

tata

PB080204.JPG