26 tydzień ciąży

 

“Warto już pomyśleć nad wyborem Szkoły Rodzenia. Nie zaszkodzi wybrać się do niej lub do niej zadzwonić i dopytać się o szczegóły.”

Kwiecień

19.
Piątek.
Wpadła do mnie Dorota z ekscytującymi wiadomościami. Została mistrzynią kraju w kręglach i dostała się na roczny staż do Toskanii (odrzuciłyśmy Czechy i Łotwę).
A u mnie, żeby było bardziej domowo zrobiłyśmy racuchy, koniecznie z konfiturą :)

DSCF4540.JPG

 

DSCF4542.JPG

Michał przyszedł z pracy i od wejścia usłyszałam:
– Gosia, coś dla Ciebie w paczkomacie jest!
– Ale ja nic nie zamawiałam przecież.
– Ja tam nie wiem, musisz jechać sprawdzić.
I pojechałam :)

DSCF4632.JPG

20.
W sobotę kończyłam układanie puzzli z psiakami, w tle leciało Hart od Dixie (jak niezobowiązujące tło jest to znakomity serial!), Michał montował podcast i czas sobie leciał bardzo powoli.

DSCF4629.JPG

Zaproponowałam mcdonaldowe lody z promocyjnych kuponów, a tuż po nich zrobiłam zdjęcia.

Tym razem wyglądam i czuję się o niebo lepiej. Kryzys niezgrabności minął.

DSCF4554.JPG

 

244_FUJI12-001.jpg

21.
W niedzielę pojechaliśmy na spacer – nad morze.

DSCF4578.JPG

 

DSCF4582.JPG

Ubrałam się ładnie, wygodnie i po mojemu – od razu lepiej!

244_FUJI13-001.jpg

Gdy już zgłodnieliśmy podjechaliśmy pod naszego małego chińczyka w centrum, ale niestety na miejscu okazało się, że bardzo trudno o jedzenie w okolicach starówki – wszystko przez akcję Gdańsk za pół ceny. Kolejki przed wejściem do lokali, mnóstwo chętnych, miejsc mało.

Obeszliśmy się smakiem i pojechaliśmy do Ingi i Roberta. 1,5roczna Ala przytulała się do brzucha, całowała go, skakała na trampolinie w ogródku, bawiłyśmy się w piaskownicy, rozmawiałam ze szwagierką i z teściową, chłopacy wymienili opony w naszej Toyocie (już śniegu chyba nie będzie prawda?). Po 2 godzinach zrobiło się zimno i poszliśmy do domu. A w domu niespodzianka – fajne ciuchy ciążowe po Indze specjalnie dla mnie. Wszystko przygotowane, poprasowane, tylko czekające na przymiarkę :)

DSCF4607.JPG

 

244_FUJI14-001.jpg

 

244_FUJI15-001.jpg

 

244_FUJI16-001.jpg

 

244_FUJI17-001.jpg

Ustaliłyśmy wspólne chrzciny – Pawła i Ali, gdzieś w okolicach świąt 2013. Pomysł mi się podoba, będę mamą Pawła i mamą chrzestną Ali za jednym razem. Z księdzem też nie powinno być problemu, lokal jeszcze dogadamy, ale wstępnie nieopodal nas jest fajna chata myśliwska.
– Ale może najpierw urodzisz? – tak na nasze plany zareagował Michał.
Wspominałam kiedyś, że jestem nałogowym planującym i organizatorem z kalendarzem w ręku?

22.

Przyszedł prezent urodzinowy dla Michała (3 maja). Jeszcze tylko wykombinować prezent dla Majki (5 maja) i dla mamy (14 maja) i majowe ludki załatwione.

23.
Nowość: wieczorami puchną łydki. Są twarde, zbite. Rano wracają do normalnych rozmiarów.

Muszę sobie kupić balerinki, bo już nie mogę patrzeć na adidasy. Potrzebuję czegoś przewiewnego, najlepiej skórzanego.

Cały dzień układałam puzzle, uzależniają jak narkotyk.
Dzwoni moja mama: Gosia, Tomek przywiózł dla Was zaproszenie na komunię do Roberta. Wiesz, gdzie jest Hilton w Gdańsku, bo tam jest po mszy organizowane przyjęcie?  I kolejne mamy: „ja nie wiem w co się ubrać!” i moje „przynajmniej nie masz wielkiego wystającego brzucha, który nie pomieści żadnej sukienki :)„.

24.
Byłam oddać krew i mocz do analizy. I w pracy po laptopa (i w bibliotece i w kinie po bilety na tanie środy i w empiku po książkę, której nie było).

25.
Czwartek
Powoli mam dość czterech ścian. W domu non stop powtarzam te same czynności i zaczyna mnie ogarniać znużenie. Trzeba jakiś atrakcji. Może popłyniemy tramwajem wodnym na Hel? – pierwsza myśl albo porobię coś innego, nowego. Audiobook w uszach i na spacer z Guciem. Chodzić i rozruszać stare kości :)

26.
Zaczął się 27 tydzień ciąży i trzeci/ostatni trymestr ciąży. Jeszcze 11 i mogę rodzić :)

“Dziecko otwiera już oczka (na razie są niebieskie!), ma wykształconą siatkówkę. Przez większość czasu oczy dziecka pozostają jednak zamknięte, malec śpi ok. 15 godzin na dobę.”

Pablito (tak, wiem, że go krzywdzę nazywając go w ten sposób, ale jakoś mi łatwiej) śpi w dzień, w nocy zaczyna harce.

“W drugiej połowie ciąży ciemnieją znamiona, brodawki sutkowe, a także linia pośrodku skóry brzucha; dochodzi do przebarwień w różnych miejscach, bardziej widoczne stają się pieprzyki i znamiona”

Tak, potwierdzam, ciemnieją, brązowieją. A pieprzyki u mnie to normalka i do ich ilości i koloru jestem przyzwyczajona.

“Warto już pomyśleć nad wyborem Szkoły Rodzenia. Nie zaszkodzi wybrać się do niej lub do niej zadzwonić i dopytać się o szczegóły.”

Mam upatrzoną pod blokiem szkołę rodzenia i w maju zamierzam zacząć wykłady. 20 zajęć od pon-pt. Oczywiście z Michałem.

“To dobry moment na przygotowanie się do pojawienia się nowego członka rodziny: nie czekaj z tym do ostatniej chwili. Dla wielu mam takie zakupy to prawdziwa przyjemność! Warto wcześniej kupić wyposażenie do pokoju dziecięcego (łóżeczko, pościel, szafkę, przewijak), a także wózek, fotelik samochodowy i pierwszą partię ciuszków. Nie kupuj zbyt wielu ubranek – maluszek będzie szybko rósł, więc ten najmniejszy rozmiar nie będzie długo używany. Pamiętaj też o akcesoriach, takich jak wanienka, termometr kąpielowy i ręczniki, a także środkach higienicznych: przyda się paczka pieluszek jednorazowych dla noworodka, gaziki jałowe, waciki, nożyczki o zaokrąglonych końcach oraz kosmetyki do pielęgnacji maleństwa (delikatny żel do mycia, oliwka, krem ochronny). Nie kupuj jeszcze żadnych zabawek ani grzechotek dla dziecka – przez pierwsze dwa miesiące nie będą mu potrzebne. Pomyśl też o sobie: jeśli zamierzasz karmić piersią, będą ci potrzebne co najmniej dwa biustonosze do karmienia i wkładki laktacyjne oraz rozpinane koszule nocne lub pidżamy. Przydadzą się też wygodne, luźne ubrania na pierwsze tygodnie po ciąży. Pamiętaj, że nie od razu wrócisz do dawnych kształtów, będziesz więc potrzebowała kilku przejściowych zestawów ubrań.”

Nie mam jeszcze nic. Powoli musimy zwozić rzeczy od Kasi i Ingi i szykować nasze dwa pokoje. Mamy na to cały maj i czerwiec. A pomiędzy Wrocławiem, koncertem Beyonce i komunią Roberta trzeba będzie gdzieś zmieścić remont chałupy. Znając życie – w czerwcu 2 połowa, tydzień ja u mamy, a robotnicy (jeszcze nie ma ekipy) w domu. Do zrobienia: elektryka do totalnej wymiany (i naprawa niedziałającego od 2 lat światła w łazience), wymiana prysznica, malowanie mieszkania i zrobienie kącika – który określamy z Michałem roboczo „kanciapą dla dziecka”. Ogólnie odświeżenie wszystkiego.

DSCF4570.JPG