Kopytka z dyni

wpis w: blog, Kuchnia, Uncategorized, Warzywne, z dynią | 0
Ostatnio cudem jest oczywiście obecna na każdym kroku dynia.

DSCF9609.JPG

*Co można zrobić z dynią?*
– jeżeli obchodzimy Halloween możemy wykroić z dyni straszne oblicze i ozdobić mieszkanie/dom/otoczenie

DSCF9574.JPG

– zjeść!
ale żeby zjeść dynię trzeba najpierw ją pokroić (ciężko, niezbędna męska ręka)

DSCF9664.JPG

– odkroić skórkę i pokroić

DSCF9665.JPG

 

W tym roku nie było mi po drodze z dynią. Spróbowałam zrobić TEN przepis i odtwarzałam krok po kroku tamten przepis, ale ciągle ciasto mi się kleiło do rąk i nie chciało odklejać.

Przepis ze strony:
Ziemniaki (2) i dynię (250g) ugotuj, rozgnieć za pomocą praski do ziemniaków i wymieszaj z pozostałymi składnikami (jajko, 150g mąki, 2 łyżki kaszy manny). Wyrób ciasto i podziel je na cztery porcje. Z każdej uformuj długi wałek o grubości kciuka i pokrój na kawałki o długości ok. 2 cm. Wrzucaj partiami na osolony wrzątek i gotuj 2–3 minuty po wypłynięciu.

DSCF9679.JPG

 

239_FUJI.jpg

 

DSCF9688.JPG

 

DSCF9691.JPG

 

DSCF9694.JPG

 

DSCF9700.JPG

I jak?
Mało dyni, podsypałam za dużo mąki i ciasto ją wchłonęło (wyszły mi kopytka twardziele). No trudno, to nie był mój dzień na gotowanie. Ale zjadłam te dyniowe kopytka (w przepisie mowa o gnocchi, czyli włoskich kluskach, grudkach podobnych właśnie do naszych kopytek).

Ps. Zapomniałabym! Pestki z dyni suszymy na kaloryferze, a potem chrupiemy zamiast popcornu przy filmie.