Jabłecznik

wpis w: blog, Ciasta, Kuchnia, Wypieki | 0

Chciało mi się czegoś słodkiego, jabłka były, więc zrobiłam jabłecznik jak u babci.

Przepis pochodzi z gazety Moje smaki życia nr 11/2013, s. 50.

0,5kg mąki + 4 łyżeczki proszku do pieczenia – wymieszać, przesiać
+ 100g cukru + 2 łyżeczki cukru waniliowego – wymieszać
+ do środka wulkanu z proszków (dziurkę robimy) wbijamy 2 jajka – mieszać widelcem

PB240557+%28Kopiowanie%29.JPG

wymieszać dość dokładnie

PB240559+%28Kopiowanie%29.JPG

+200g masła z lodówki (zimne, pokrojone w kostkę) – siekać masło nożem w misce

PB240560+%28Kopiowanie%29.JPG

wyrabiać ciasto rękami, zawinąć w folię i na 30 minut –> lodówka

PB240561+%28Kopiowanie%29.JPG

po 30 minutach ciasto dzielimy na część mniejszą i większą,
większą rozwałkować i wyłożyć spód formy (spód smarować masłem)

PB240567+%28Kopiowanie%29.JPG

na to jabłka

PB240569+%28Kopiowanie%29.JPG

jabłka posypać rodzynkami z łyżeczką cynamonu

PB240566+%28Kopiowanie%29.JPG

Resztę ciasta rozwałkować i przykryć jabłka. Brzegi przyszczypać, żeby się nie rozeszły.

PB240571+%28Kopiowanie%29.JPG
PB240573+%28Kopiowanie%29.JPG

wg przepisu:
najpierw 200 stopni C przez 10 minut, potem 190 st przez 50 minut
u mnie 25-30 minut łącznie, trzeba obserwować

PB240574+%28Kopiowanie%29.JPG

po

PB240577+%28Kopiowanie%29.JPG

„prawie” jak oryginał

PB240579+%28Kopiowanie%29.JPG
PB240584+%28Kopiowanie%29.JPG
PB240587+%28Kopiowanie%29.JPG

I jak?
Zaskakująco dobrze. Jedliśmy jabłecznik jeszcze ciepły, tuż po wyjęciu z opiekacza. Myślałam, że będzie niezbyt dobry, ale zarówno ciasto, jak i nadzienie jabłkowo-rodzynkowo-cynamonowe nam smakowało. Akurat na ciepły deser po powrocie z zimnego dworu. W skali szkolnej 5. I nie przeszkadzało mi, że góra odeszła od dołu.