Jak powiesić ramki bez wbijania gwoździ w ścianę?

wpis w: blog, poradnikowo, Salon, Zakupy | 14

Na yt u Ani zobaczyłam sposób na przymocowanie ramek do ściany – chodziło o rzepy. Nareszcie powieszę moje ramki, bez wiertarki, bez gwoździ. Super!

 

Mieszkam w bloku z wielkiej płyty. Ściany nośne są niewdzięczne, narobiłam już dziur młotkiem w kuchni (żeby nie było, że nie próbowałam), podczas prób robią się duże, głębokie wyrwy.

W korytarzu, nauczony kuchennym doświadczeniem, Michał zadziałał wiertarką – jednak ramki spadały, latały na gwoździu (były nałożone na gwóźdź ramą, nie dziurką z tyłu). Temat był od roku w zawieszeniu, a puste ramki tylko zmieniały miejsce – z piwnicy do sypialni pod łóżko i znowu do piwnicy. Aż tu nagle hasło – rzepy. Wiadomo, że nic nie jest idealne, ale musiałam spróbować.

Efekt jest taki:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Wisimy!

 

Czego potrzeba?

  • rzepów – miałam 3 opakowania rzepów (w jednym opakowaniu 3-4 sztuki, na małą lekką ramkę 1 rzep starczy), Command z Leroy Merlin, 10zł za opakowanie
  • ramek ze zdjęciem czy czegoś, co chcemy wieszać na ścianie
  • ściany

 

W opakowaniu są 3-4 rzepy (6-8 plastrów, które składamy w 3-4 sztuki). Moje obrazki miały chude ramy, więc przecinałam rzepy jeszcze na pół.

Rzepy spinamy (2 ze sobą łączymy) aż klikną  i postępujemy dalej jak w instrukcji. Ja dodatkowo przecinałam je na pół, żeby nie wystawały poza ramkę.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Rzep przykleja się do ramki, odkleja zabezpieczenie i przykłada do ściany (powinna być przetarta alkoholem izopropylowym – nie posiadałam i nie przecierałam), trzyma przez 30 sekund, po czym zdejmuje delikatnie ramki.

Na ścianie zostaje połowa rzepa. W teorii można go zerwać, jeżeli coś nie wyszło (krzywo) – widzicie strzałkę w dół. Zrobiłam to w salonie i w korytarzu. W salonie nie stało się nic, ale w korytarzu razem z rzepem zerwałam płat farby. Wniosek? Może z rzepem zejść farba, więc to Wasze ryzyko. Pewnie zależy od jakości farby, od ściany, od jej przygotowania i tego jaką farbę położono i ile warstw poprzedniczki przykryła (u nas korytarz jakościowo jeżeli chodzi o farbę leży)

Moje spostrzeżenia:

– łatwy sposób na zawieszenie ramek

– każdy sobie poradzi, nie trzeba narzędzi, siły itp.

– może zejść farba, jeżeli odkleimy rzep od ściany

– ramki nie spadają, na jedną małą ramkę wystarczy połowa rzepa, czyli faktycznie rzep trzyma ciężar ramki

– szybko wiesza się ramki

 

Efekty u nas. Po lewej przed, po prawej po.

 

 

 

Facebooktwitter