Jak wiązać chustę?

Chciałam podziękować Justynie  za filmy, które specjalnie dla mnie i Pawła nagrała i podesłała mi wieczorem.

Nie dość, że wytłumaczyła rzeczowo co i jak, to pokazała to na przystojnym synku, Leosiu.

Za pozwoleniem Justyny wrzucam tu jej filmy.

Wiązanie kieszonka

Wiązanie dwa X

Byłam na kilku szkoleniach/warsztatach i moje notatki mówią, że na rynku dostępne są dwa rodzaje chust:
1. Elastyczne – krótko posłużą, bo się rozciągają, ale łatwo je naciągać (ciasno wiązać, dziecko nie wypadnie i jest stabilne w chuście), są tańsze
2. Tkane –  jest możliwe wiele wiązań, różnią się splotami:
a) splot skośno-krzyżowy – chusty pasiaste
b) splot diagonalny (diamentowy – wzór rombu)
c) splot żakardowy
d) splot prosty – płócienne

Najpopularniejsze są chusty tkane o splocie skośno-krzyżowym (takie pasiaki).

Na warsztatach polecano takie firmy jak:
– Natibaby
– Lenny lamb
– Little frog
– AlMelle – uważać na bawełny!
– Nimar – uważać na sploty!

Dodatkowo zaznaczano, że warto kupić chustę używaną, już złamaną. Dlaczego? Będzie się łatwiej dociągać (używać).

 

Skąd wiadomo, że chusta jest dobrze założona?
– przy głowie dziecka można włożyć max 2 palce między głowę a materiał
– dziecko nie może z chusty wypadać, ma być przytulone do matki
– nie wisi w okolicy pępka mamy, tylko wyżej
– nóżki są ugięte jak u żabki, nie wiszą smętnie prosto

 

Historia mojej chusty
Pamiętałam, że ma być używana i szukałam na allegro ww. firm. Niestety byłam też zmęczona i nie spojrzałam na splot. I w ten oto sposób stałam się właścicielką chusty płóciennej o splocie prostym firmy Nimar. Ktoś z Was napisał, że mogę z tego materiału zrobić poszewki na poduszki, bo on się nie nadaje na chustę. Tak, potwierdzam, miałam w ręki chusty o splocie skośno-krzyżowym i jest ogromna różnica między nimi. Niestety, moja wina, dałam się zrobić, nie doczytałam informacji na aukcji drobnym maczkiem, ale Wy się nie dajcie.

 

Jeżeli kupujecie chustę pamiętajcie, żeby:
a) patrzeć na splot!
b) była używana, już złamana
c) miała powyżej 4m
d) nie kupować chust nieznanych firm, bo wcisną Wam kawał materiału, bez sensu potem się męczyć