Jak zrobić hennę brwi w domu?

wpis w: blog, Kosmetyki, Łazienka | 0

Wpis specjalnie na życzenie Grzegorza.

*Czym jest henna?*
To farba roślinna, która barwi włosy. Jest to dokładniej barwnik uzyskiwany z lawsonii bezbronnej. Nałożona na włosy pokrywa je twardniejącą warstwą ochronną, zapewnia trwałość i pogrubia.

*Po co mi henna?*
Hennę stosuje się o zabarwienia włosów na brwiach i rzęsach.

Aktualnie jej nie stosuję (mam włosy miedziano-rude), ale wcześniej przy ciemnych włosach miałam wrażenie, że moja twarz nie ma wyrazu i przyciemniałam brwi henną.

*Jakie są rodzaje henny w sklepach?*
1. Henna w proszku. Dodajemy do niej wodę utlenioną. Najmocniejsza i trudna do usunięcia w przypadku złego nałożenia na skórę pod brwi (nigdy nie zapomnę pierwszych zajęć z nakładania henny w szkole kosmetycznej, dziewczyny zaryzykowały i nie znając skutków użycia henny w proszku nałożyły takową biednej blondynce, brwi wyglądały jakby ktoś je namalował węglem).

DSCF7325.JPG

2. Żelowa henna – droższa. Łatwa w aplikacji, osobiście nie dodaję do niej wody utlenionej. Efekt delikatny i subtelny.

DSCF7329.JPG

3. Henna w kremie – tańsza.

DSCF7330.JPG

Do testów wybrałam nr 3, tańszą hennę w kremie. W opakowaniu był aktywator, patyczek gdzieś się zawieruszył.

Tak naprawdę wszystko, co należy zrobić, jest napisane na ulotce i na opakowaniu.

237_FUJI6.jpg

Mieszamy ociupinkę henny w kremie z kilkoma kroplami wody utlenionej. Jeżeli nie mamy odpowiedniego „mieszacza”, możemy użyć patyczków do szaszłyków :)

237_FUJI8.jpg

Zabezpieczenie skóry.
Żeby nie narobić sobie szkody polecam zabezpieczyć skórę nad i pod brwiami wazeliną kosmetyczną.

237_FUJI7.jpg

Robię to tylko dla Was (bo aktualny kolor brwi mi odpowiada), żebyście zobaczyły różnicę przed i po i stopień zafarbowania skóry.

Henna ma zabarwić włoski na pożądany kolor i m.in. dostosować go do koloru włosów.

Łuk brwiowy zaczynamy malować od jednej wybranej brwi (w szkole była mowa o lewej, ale ja robię jak mi wygodniej), od najwyższego punktu, nadając mu odpowiednią długość i kształt. Następnie przechodzimy do malowania punktu początkowego, czyli nasady. Pamiętamy, że brew u nasady jest najgrubsza. Kształt brwi powinno się rysować ruchem ciągłym.

237_FUJI5.jpg

Trzymamy hennę na skórze od 5-10 minut (jeżeli potrzymamy powyżej 10 minut otrzymamy bardzo intensywny kolor).
Po upływie odpowiedniego czasu wacikiem nasączonym wodą zmywamy hennę z brwi.
Początkowy efekt może być karykaturalny (bo henna pofarbowała nam mocno skórę).

DSCF7391.JPG

*Oj, wyjechała i nałożyła niedokładnie. Haha! Widać, że to jest narysowane!*
To, że henna wyszła mi zbyt ciemna i pofarbowała mocno skórę pod brwiami to nie koniec świata. Wystarczy iść do łazienki, nabrać na wacik wodę z mydłem i trzeć brwi, aż henna zejdzie ze skóry (henna ze skóry pod brwiami ściera się naturalnie, np. przy codziennym myciu twarzy żelami, przy demakijażu, po 24 h nie było widać u mnie henny na skórze, za to ciemny kolor brwi pozostał).

(dlaczego rzęsy wyglądają na wytuszowane? bo przeczesałam je starą szczoteczką od tuszu zanurzoną w resztce henny :) ciii, tak się robić nie powinno :) )

DSCF7452-001.JPG

Uwaga! Tak intensywnie wychodzi jedynie ciemna, tania henna.
Jeżeli chcecie zabarwić włoski na brwiach i nie mieć problemu ze skórą polecam wielokrotnie przeze mnie przetestowaną hennę w kremie z firmy RefectoCil,

*Co warto wiedzieć przed pierwszym robieniem henny?*
Ten zabieg jest tani, gdzieś w okolicach 10 zł w salonach kosmetycznych. Jeżeli miałabym coś poradzić, to *pójście do profesjonalistki*. Zobaczycie, jaką hennę Wam dobierze (grafitowa, szara, czarna) i już będziecie wiedziały jaką sobie kupić do domu, na własny użytek (wiadomo, że blondynki nie zrobią sobie czarnej henny, a brunetki nie nałożą szarości na krótko).
Mogę powiedzieć z autopsji, że pierwszy raz może być szokujący, po zabiegu widzimy w lustrze jakby inną twarz (co potwierdza, że zmiana koloru i kształtu brwi robi kolosalną różnicę w odbiorze naszej osoby przez innych).

Druga sprawa to *wszelkie uszkodzenia naskórka* – czekamy, aż nam się zagoją, nie pogarszamy sprawy babraniem henną przy zmianach skórnych.

Po trzecie i ostatnie – jeżeli robicie hennę po raz pierwszy, proszę, zróbcie sobie *próbę uczuleniową* dzień przed aplikacją za uchem, na ramieniu, na plecach (nałóżcie troszkę henny, zaklejcie plastrem na 24h, potem to zdejmijcie, jeżeli wystąpiło jakieś zaczerwienienie, zmiana – już wiecie, że henna odpada).

Ps. Po hennie można się pokusić o regulację brwi.
Ps 2. Przy sporządzaniu tego wpisu korzystałam z książki „Kosmetyka stosowana” Joanny Dylewskiej-Grzelakowskiej. Książkę polecam gorąco, to moja „biblia kosmetyczki”.