Karobowe muffinki

Słodkie babeczki z karobem, zamiennikiem kakao.

 

Pochodzenie przepisu

www.pinkcake.blox.pl

O karobie słyszałam już dawno. Jest to proszek z chleba Świętojańskiego (strąków szarańczynu strąkowego). Skąd nazwa? Związana jest  ze Janem Chrzcicielem. W Biblii jest mowa o jedzeniu szarańczy i niektórzy badacze uważają, że chodziło tak naprawdę o szarańczyn/karob/drzewo karobowe. Kupiłam go na stoisku na Gdańskim Bazarze Natury.

 

Składniki

  • mąka – 1,5 szklanki 
  • cukier brązowy – 3/4 szklanki 
  • sól – szczypta
  • karob – łyżka
  • soda – łyżeczka
  • olej – pół szklanki
  • ocet balsamiczny –  1,5 łyżeczki 
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (nie miałam, nie dałam)
  • mleko kozie –  szklanka (dałam mleko krowie)

 

 

Krok po kroku w mojej kuchni

Składniki suche wymieszać razem:

  • mąka – 1,5 szklanki 
  • cukier brązowy – 3/4 szklanki 
  • sól – szczypta
  • karob – łyżka
  • soda – łyżeczka

Dodać składniki mokre:

  • olej – pół szklanki
  • ocet balsamiczny –  1,5 łyżeczki 
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego (nie miałam, nie dałam)
  • mleko kozie –  szklanka (dałam mleko krowie)

Wymieszać całość do połączenia składników (u mnie łyżką, nie trzeba miksera).

 

Piec przez 20 minut w temp 175 st. C.

 

I jak?

Słodkie jak diabli (dajcie mniej cukru), mocno czekoladowe (karob), wyrośnięte babeczki. Ani za suche, ani za mokre w środku. Z podanych składników wyszło 9 sztuk. W smaku czuć banany (których w składzie nie ma).

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Facebooktwittergoogle_plus