Łosoś z cukinią, ananasem i dobre żeberka – grill

Kupiłam dwa płaty łososia i na roczek szykowałam szaszłyki.

Okazało się, że robiłam to niepotrzebnie, a szaszłyki dojadałam sama następnego dnia. Raz, że goście byli już najedzeni, a dwa, że łosoś przywarł do tacki i nie wyglądał zbyt efektownie (zamiast grillować go po 1,5 minuty leżał z 10 z każdej strony – zrezygnowaliśmy z szaszłyków w ogrodzie).

 

Robimy!

*Łosoś*
Mięso umyte, skóra zdjęta (najcięższy moment szykowania), ryba pokrojona.

P8092718+%28Kopiowanie%29.JPG

*a) Cukinia i młode ziemniaki*
Cukinię i łososia miałam wypatrzone już dawno i chciałam spróbować. Cukiniowo u mnie ostatnio

Przepis z Kwestii Smaku.

Kminek (tak, wiem, że kmin rzymski to co innego, ale dałam co miałam), kolendra i skórka cytrynowa

P8092719+%28Kopiowanie%29.JPG
P8092720+%28Kopiowanie%29.JPG

Ziemniaki ugotować, cukinię obrać obieraczką (porobić paski) i nadziewamy. Potem na patelnię grillową, u mnie po kilka minut z każdej strony (aż się łosoś usmaży/ugrilluje)

P8103140+%28Kopiowanie%29.JPG

Świetnie wyglądały te esy floresy z cukinii! Pycha!

P8103148+%28Kopiowanie%29.JPG

I można się tym najeść jak obiadem.

b) Ananas

Robiłam już ten przepis na blogu, ale tak ostatnio podpasowała mi Kwestia Smaku, że chciałam spróbować stamtąd.

Łosoś i ananas na patyczkach.

P8092721+%28Kopiowanie%29.JPG

Potem pokrywamy szaszłyki glazurą (2 ząbki czosnku, cebula, papryka ostra pół łyżeczki zamiast posiekanej chilli, zamiast octu winnego sok z cytryny, łyżka cukru, szczypta soli).

Żeby nie było – próby na grillu się odbyły.

P8092857+%28Kopiowanie%29.JPG

*Żeberka*
Hit!
Mama dorwała żeberka i nie wiedziała jak je zrobić, żeby „zrobić inaczej”.
Otworzyłam u niej przepis i robiła też Kwestiowy przepis.

Żeberka leżały w marynacie (2 ząbki czosnku, obrane i drobno posiekane, 1 łyżka cukru pudru, 4 łyżki sosu sojowego, 1 łyżka keczupu, 2 łyżki oleju, 1 łyżeczka utartego imbiru, szczypta goździków (najlepiej mielonych) ) dwa dni. Wyglądały tak:

P8103142+%28Kopiowanie%29.JPG

Wrzuciłam je do naczynia żaroodpornego i piekłam przez godzinę.

P8103150+%28Kopiowanie%29.JPG

Normalnie nie spróbowałabym żeberek (za mało mięsa, tu kość itp.), ale zapach, który unosił się podczas pieczenia przyciągał jak magnes! To te goździki i sos sojowy. A jak żeberka w smaku? Pyszne! I nawet nie przeszkadzało mi, że mięsa tam tyle, co kot napłakał.

Facebooktwittergoogle_plus