Naleśniki z dynią

wpis w: blog, Kuchnia, Uncategorized, Warzywne, z dynią | 0
Coś tu poszło nie tak.

Nie będę ściemniać. Przepis nie jest mój. Jest stąd. Przepisałam do kajecika przepis i … trochę żałuję. Ale o tym na końcu.

S7001345-1.JPG

Kupić w sklepie trzeba/ mieć w domu trzeba:
– dynię,
– twaróg,
– sok pomarańczowy,
– imbir,
– miód,
– składniki na naleśniki.

Naleśniki robiłam ze swojego nieśmiertelnego przepisu (michałowego przepisu): 1 jajko, 1 szkl. mąki, 1 szkl. wody. Koniec.

S7001348-1.JPG

Dynię…

S7001347-1.JPG

… należy obrać, pokroić i podgotować/ wrzucić do parowaru (potem i tak robimy z tego puree, więc po prostu ma być bardzo miękkie)

S7001349-1.JPG
S7001356-1.JPG

Przygotowujemy syrop:
Sok pomarańczowy wlewamy do garnuszka, dodajemy miód i imbir. Zagotowujemy aż zgęstnieje.

S7001353-1.JPG

Twaróg łączymy z dynią (powstaje pomarańczowa mazia z białymi twarogowymi kropkami)

S7001360-1.JPG

O taka mazia:

S7001362-1.JPG

Mazią smarujemy naleśniki.

S7001361-1.JPG

I teraz są dwie szkoły – można położyć naleśniki na talerzu i polać syropem, albo położyć wszystko na patelnię i polać nim.
Druga opcja:

S7001364-1.JPG

Na talerzu wygląda to tak:

S7001369-1.JPG
S7001370-1.JPG

I krótkie słowo ode mnie:
Michałowi smakowało, upajał się doznaniami smakowymi tak naprawdę, dziękował, wychwalał naleśniki.
A ja?  Przypomniałam sobie, że … nie lubię twarogu :( I żeby osłodzić sobie życie posypałam swoją porcję górą cukru, bo mało słodkie było.