O schemacie żywienia niemowlaka – dziecko 8-miesięczne

wpis w: blog, dziecko, jedzenie, Pokój Dziecięcy | 0

Nasza historia żywienia

Miesiąc temu (Paweł wchodził w 8 miesiąc) miałam ogromne wyrzuty sumienia w związku z żywieniem Pawła. Podczas wizyty u lekarza okazało się, że syn jest dość nisko w siatce centylowej. Nie zmartwiłoby mnie to (powód do zmartwienia to wypadnięcie dziecka z siatek centylowych), gdybym nie wiedziała, że to moje decyzje mogły mieć wpływ na taki stan rzeczy.

Do tej pory nie opierałam się na zwykłych schematach żywienia dzieci, bo byliśmy pod opieką lekarza specjalisty od układu pokarmowego i to on prowadził nas za rękę. Gdy zrealizowaliśmy wszystkie punkty z listy (rozszerzanie diety, obserwacja dziecka), przyszedł czas na kaszki i przejście na normalne odżywianie (takie jak wszystkie dzieci). I wtedy nie podpasował mi skład Sinlacu (cukier!), zastąpiłam go kleikiem ryżowym na noc i żyliśmy sobie spokojnie do czasu ww. wizyty u lekarza. Lekarz mnie nie straszył, wręcz przeciwnie, kazał wrócić za miesiąc i wtedy zobaczymy jak dziecko przybiera i ew. sprawdzimy dietę.

Po powrocie do domu spięłam się, zaczęłam czytać o kaszkach bez cukru, rozmawiać z pingerowymi znajomymi o centylach, dietach i przemyślałam sprawę.

schematy żywienia
Pierwszą rzeczą, którą zrobiłam było sięgnięcie po coś, co powinno być moją podstawą po przejściu na normalny jadłospis. Chodzi oczywiście o schematy żywieniowe niemowlaka.

*http://www.1000dni.pl/1000-dni-zywienia-dziecka/7-12-miesiecy/24-schemat-zywienia-niemowlat-karmionych-mlekiem-modyfikowanym#*

Poza schematami
Wśród mam panuje trend „prowadzę dziecko poza schematami, na czuja, intuicyjnie”. Powiem szczerze, że pasowało mi to bardzo, ta intuicja matki, obserwacja dziecka, dostosowywanie jadłospisu do indywidualnych potrzeb dziecka. Wszystko na tak, ale uważam, że coś musi stanowić podstawę. Do czegoś musimy się odnieść. Od czegoś zacząć, żeby wiedzieć, że nie robimy tego źle. Proponuję zacząć od schematów żywieniowych, a potem zmieniać je pod kątem potrzeb naszego dziecka. Bo istotną rzeczą jest wiedzieć, co w danym miesiącu powinno wg lekarzy jeść nasze dziecko i w jakich ilościach.

Ile tego jedzenia!
Po przeczytaniu tabelki dotyczącej 8 miesiąca złapałam się za głowę – o ludzie! ile tego! 3x mleko, tu z taką kaszką, tu z taką, potem zwykła kaszka, zupa, przecier owocowy. Nie byłam w stanie tego ogarnąć.

Pomogła mi Pompolina, której bardzo dziękuję za cierpliwość.
Po analizie na spokojnie okazało się, że moje dziecko mniej więcej tak właśnie je, jednak brakuje tych kaszek (jest tylko kleik ryżowy bezglutenowy dodawany do mleka na noc).

Przez pierwsze dni wydawało mi się, że Paweł ciągle je. Nie wprowadzałam mu nagle tych wszystkich kaszek do mleka. Nadal bazowałam na nocnym kleiku ryżowym, ale znałam już wymagania.

8:00 – MM
10:00 – owoc
11:00 – obiad
14:00 – MM
17:00 – kaszka
20:00 – MM + kleik ryżowy

To trochę mniej niż w ww. schemacie (wg niego do mleka modyfikowanego o 8 i 14 powinnam dodawać kaszki bezglutenową i glutenową). Dodatkowo nie trzymamy się tych godzin rygorystycznie, są poślizgi dość spore, częste przestawianie posiłków (bo np. nie mam składników na obiad o 11 lub Paweł śpi albo po prostu odmawia jedzenia itp.).

Kaszki
Znalazłam te bez dodatku cukru.

Nocny kleik bezglutenowy.

Kaszki o 17:00. Zależało mi na tym, żeby miały mm własne, bo przystosowujemy dziecko do zwykłego mm.

Kupiłam jeszcze zdrowy brzuszek, ale z tym się póki co wstrzymuję.

I chyba tyle z mojej strony. Nie zrozumcie mnie źle. Karmcie swoje dzieci jak chcecie, ale ja uważam, że obowiązkiem rodzica jest zapoznanie się z wytycznymi i dostosowanie ich do swojego dziecka.
Żałuję, że sama od razu przy problemie z cukrem w kaszkach tego nie zrobiłam. Widzicie, że Paweł nie je w 100% tak, jak mówią schematy. Wczoraj skończył 8 miesięcy i zaczął 9.

Dzisiaj na spokojnie siadam i zamierzam przeanalizować propozycję menu utworzonego przez specjalistów dla dziecka 9miesięcznego.

A co będzie dalej i jak to wdrożymy w życie, to już zależy od mojego dziecka i jego reakcji. Bo do niczego nie zamierzam go zmuszać.