Organizacja życia dziecka – jak to zrobić? Jak poznać zwyczaje swojego dziecka? Jak zapanować nad wszystkim?

wpis w: blog, ciąża, dziecko, Pokój Dziecięcy, poród | 0

Wielu gości pyta:
– A po co Ci zapisywanie tego wszystkiego? Nie zapamiętasz? Ja pamiętałam.
– Nie, nie zapamiętam, czy w nocy wstałam o 3, czy o 4, co dokładnie jadłam, ile spałam. Mam kiepską pamięć i wolę mieć czarno na białym wszystko. Poza tym jeżeli śpię, domownicy wchodzą, zaglądają w zeszyt, dodają 3h do pawłowego ostatniego karmienia i wiedzą, kiedy wstaję.

Gdybym wiedziała wcześniej o tym, jak przydatny będzie zeszyt w szpitalu spakowałabym nawet dwa do torby. Non stop ktoś przychodził i pytał kiedy dziecko spało ostatnio, ile pieluch było w nocy, ile kup, jakie kolory, ile siuśków, a pani ile spała. A ja coś tam potrafiłam oszacować, ale zmęczenie nie pozwalało mi racjonalnie myśleć.

Stąd zeszyt.
Biedra – 13,99zł

P8200501.JPG

Co w zeszycie?
Przede wszystkim widzicie, że sama się dopiero uczę prowadzić notatki (dzisiaj jest trzeci dzień).
Godzina, gdy „coś się działo” – Mały płakał, ja wstałam, zasnął po karmieniu, godziny karmienia, sen po uspokojeniu bez karmienia, kąpiele,
Sen dziecka – zaznaczam ile h przespał i mogłam coś robić w mieszkaniu (obiad, sen, prysznic, pogaduchy przez tel, szybki skok na biedrę)
Pierś – o piersi napiszę przy okazji karmienia, bo muszę się jeszcze otrzaskać z tematem, ale zapisuję, czy karmiłam lewą czy prawą piersią, mam system „gumka na ręku”, ale o tym kiedy indziej
Pielucha – kupa – piszę średnicę kupy (czy mała czy gigant), jej wodnistość i kolor
Gosia – moje aktywności, mam spać min. 6h, najlepiej 8h, dzięki zapiskom widzę ile tak naprawdę dałam radę przespać

P8200502.JPG

*Życie syna*
Tu wypisałam niecodzienne rzeczy, np. odpadnięcie pępka, pierwszy spacer, pierwszą kąpiel – mam tego zdjęcia, ale co napisane, to jednak napisane

P8200503.JPG

Goście
Goście, którzy nas odwiedzili, muszę uzupełnić planowane odwiedziny, żeby o nikim nie zapomnieć, ale to jak wybiorę się do sklepu po karteczki samoprzylepne.

P8200504.JPG

Gosia – dieta
Wszystko, co wyczytałam o diecie bogatej w Fe, dodatkowo musi być wit. C, B6 i B12, ale mam unikać błonnika. Trochę to skomplikowane, pewnie wejdzie mi w krew niedługo to, co mogę jeść, ale póki co jeżeli ktokolwiek pyta, co mi kupić/zrobić/jak pomóc czytam z tej listy. Te produkty muszę jeść, żeby poprawić hemoglobinę.

Z drugiej strony mamy moją dietę. Podkreślone są nowości. Obserwuję Pawła, jego wzdęcia i wiem/podejrzewam, co nowego mogło mu zaszkodzić. Poza tym wiem, co jadłam i czy jadłam. I gdy nie mam pomysłu na obiad zaglądam tu i widzę, co mogę zrobić.

P8200505.JPG

Pytania do położnej
Pani Ewa przychodzi w piątek, więc żeby na wariata nie wymyślać pytań zapisuję wszystkie, które się nawiną w ciągu dnia.

P8200506.JPG

Ważne daty
Strony jeszcze do dopracowania, bo widzę, że jest przyciasno.
Od lewej – dni miesiąca, potem coś o czym muszę pamiętać np. usg bioderek, wizyta ciotki, moje oddanie krwi, po prawej dni i tygodnie, które kończy Paweł (bo ważne jest, żeby zrobić np. szczepionki po 6 tygodniach – a nie będziemy za każdym razem liczyć kiedy to wypada, lepiej mieć zapisane).

P8200507.JPG

Waga – Gosia i Paweł
Nie mam zdjęcia, ale na dwóch stronach zrobiłam podział na wagę moją  – moją stratę i wagę syna – przybieranie. Bo też nie będę po kilku dniach pamiętać, ile dokładnie wyszło Pani Położnej podczas badań.

I chyba tyle.
Może dla Was wydać się to dziwne, ale dla mnie zapisywanie, planowanie, rozpisywanie życia jest zupełnie normalne. I aż mnie nosiło do momentu, kiedy o 4 rano 3 dni temu nie wypisałam wszystkiego.

Chyba widać, że na co dzień zajmuję się systemami zarządzania i procedurami :)Kto wie, może przyszedł czas na podyplomówkę w tym kierunku.

I ps.
Czytam teraz Język niemowląt i przecieram oczy ze zdumienia. Normalnie jestem o krok przed Tracy Hogg :) (jeżeli chodzi o notatki, bo reszta książki jest rewelacyjna, ale o tym kiedy indziej)