Próba okiełznania wulkanu i basta!

wpis w: blog, dziecko, Pokój Dziecięcy | 0

– Toniemy w zabawkach – uznałam i Michał wyniósł do piwnicy 3 biedronkowe siaty i jeden karton zabawek.
Jest tego za dużo a miejsca za mało. Większość drobnicy i za trudne zabawki, które używane były niezgodnie z przeznaczeniem (patrz –> skakanie po pianinie (?)) poszło do piwnicy. Z piwnicy przyszedł na fali zainteresowania samochodami i ogólnie jeździkami jeżdżacy farmer.

I nie że wszystko/wszystkim rzucamy. Od dzisiaj bawimy się z dzieckiem czymś jednym, konkretnym, na stoliku, co wspólnie wybieramy, przynosimy i oglądamy. Trzeba okiełznać ten wulkan (sama, dorosła, gubiłam się w tej ilości, teraz basta!).