U Florence na fb zobaczyłam to zdjęcie i zachciało mi się serniczków.
Przepis pochodzi stąd.
2 miski
miska nr 1: 100g masła + 200g cukru (dałam TYLKO dwie łyżki cukru) + 3 jajka + 100g mąki + rozpuszczona w kąpieli wodnej i wystudzona czekolada, cała tabliczka gorzkiej
miska nr 2: 200g serka (miałam gotowy sernikowy, już zmielony i gotowy) + jajko + cukier wanilinowy + łyżka mąki
Papilotki do formy.
Na dół czekoladowa masa, na górę sernikowa, pomieszać, porobić esy floresy albo nie dotykać i zostawić tak, jak się wylało
I jak?
Serniczki czekoladowe to był świetny pomysł na listopadowe, sobotnie przedpołudnie. Ciepłe muffinki są bombowe. Herbata do popicia i oglądanie liści spadających z drzew (u mnie za oknem) – jesień w pełni. Bardzo dobre muffinki, nie tak mokre jak te moje poprzednie. Jeżeli będziecie robić, możecie dać połowę tabliczki czekolady i zrezygnować z cukru. Też będą dobre. W skali szkolnej – 5.