Sernik mojej mamy

wpis w: blog, Ciasta, Kuchnia, Wypieki | 16

Zdobycie tego przepisu i odtworzenie go u siebie było celem kulinarnym tego roku. Mission completed.

Pochodzenie przepisu

Sernik robi od zawsze z pamięci moja mama. Wczoraj powiedziała mi skąd ma przepis, od naszej sąsiadki, Pani Danusi z Gdyni (miałam 3 lata, gdy tam mieszkaliśmy), więc tak naprawdę „dopiero” od 27 lat robi go na większe i mniejsze okazje. Śmiała się, że po upieczeniu prawdziwy sernik powinien odstać dobę, zgęstnieć, opaść. Raczej ciepłego nie poleca się jeść. W naszym domu rzadko kiedy ten sernik dotrwał do następnego dnia. Jest przepyszny, kojarzy mi się z mamą, z domem i z kuchnią.

 Składniki | czas przygotowania: 145 minut (miksowanie, pieczenie)

  • jajka – 8 sztuk
  • twaróg tłusty – kilogram
  • kasza manna – 4 łyżki suchej (nie gotujemy kaszy!)
  • sól – szczypta
  • margaryna – 1 kostka
  • budyń w proszku – 2 opakowania
  • cukier – 1,5 szklanki
  • aromat – jaki chcemy kilka kropel
  • dodatkirodzynki, żurawina, brzoskwinie – dodane na samym końcu, tuż przed wylaniem na blachę

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

Krok po kroku w mojej kuchni

 

Kilogram twarogu przepuszczamy przez maszynkę do mielenia (ja mieliłam blenderem, trochę nie wyszło mi, ale w smaku nie robi to różnicy).

 

Żółtka oddzielamy od białek. Do białek dosypujemy szczyptę soli.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

W garnku rozpuszczamy kostkę margaryny. Studzimy margarynę. Dodajemy po łyżce – dwie (nie wszystko naraz!) do twarogu i miksujemy.

Kolejny krok to dodanie do żółtek 1,5 szklanki cukru. Miksujemy bardzo długo, aż cukier nie będzie chrzęścił (jak na kogel mogel). Dodajemy żółtka z cukrem do twarogu partiami (nie jednocześnie) i miksujemy.

 

Po lewej macie twaróg i żółtka z cukrem. Potem – dodajemy dwa sypkie budynie, miksujemy. Dodajemy 4 łyżki kaszy manny, miksujemy.

Ostatni krok to ubicie piany z białek i dodanie jej też partiami do ciasta serowego i mieszanie drewnianą łyżką (absolutnie nie mikserem!). Jeżeli chcemy dolewamy aromatu (kilka kropelek), dodatki (rodzynki, żurawina lub brzoskwinie).

 

Blachę wykładamy papierem do pieczenia, na to wylewamy ciasto.

Pieczenie.

Cały czas włączony termoobieg.

Przez 20 minut  pieczemy w 200 stopniach.

Kolejne 60 minut zmniejszamy temperaturę do 150-170 stopni C (tu trzeba wyczuć swój piekarnik, mojego nie znamy, więc mama kazała włożyć na 40 minut i sprawdzić po tym czasie suchym patyczkiem czy już się upiekło, widziałam, że jest ok, więc przedłużyłam o 20 minut).

Po 80 minutach w piekarniku zostawiamy na kilka minut sernik w piekarniku – drzwiczki uchylone. Gdy ostygnie (ehe… kroiłam jeszcze ciepły) kroimy i jemy.

 

Co to za mała rączka się skrada?

sernik mamy

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

I jak?

Dla mnie to ten smak, mamy sernik. Po 3 godzinach sernik zgęstniał (? nie wiem jak to opisać, zbił się, te dziurki powietrza się spłaszczyły) i zimny smakuje już w 100% jak ten z mojego rodzinnego domu. Udało się. W skali szkolnej 6/6. Nawet bez minusa, bo przecież nie miałam rodzynek, żeby dodać, a ja tak kocham rodzynki w serniku.

Facebooktwittergoogle_plus
  • katarzynka

    Gosiu, piszesz, że dodajesz żółtka z cukrem do twarogu, a patrząc na zdjęcia wygląda na to, że do masy żółtkowej dodawałaś twaróg… Czy ta kolejność ma znaczenie?

    • Moze złe sie wyraziłam. Chodziło o to, zeby połączyć te dwie mieszaniny, ale dodawać po kilka łyżek i miksować. Mama opowiadając przez telefon dodała masę do twarogu, u mnie więcej miejsca było w misce z masą, więc tak łączyłam z uwagi na pojemności. I wyszło mi, wiec wnioskuję, ze to nie jest aż tak istotne. Zgodnie z oryginałem faktycznie do twarogu masę, ja jakos odruchowo odwrotnie zrobiłam. Najważniejsze to nie wszystko naraz i tego przestrzegałam.

      Ps. Ale masz sokole oko. Lubię to!

      • katarzynka

        Sernik wygląda bardzo, bardzo apetycznie, a ja mam dar do zakalców i różnych takich…
        Dlatego przywiązuję wagę do kolejności oraz tego, jaki składnik ma być dodawany do którego… Zgodnie z „zawsze wlewaj kwas do wody”:)

  • Ada :)

    Właśnie mam w piekarniku serniczek Twojej mamy 🙂 Robię go już drugi raz i myślę, że pojawi się jeszcze kilkanaście razy. Jednym słowem. UWIELBIAM 🙂 🙂

  • Pingback: Jedzenie na Wielkanoc | Dom Gosi()

  • Pingback: Sernik z cynamonem | Dom Gosi()

  • Elżbieta Czaplicka

    Gosiu a budyń ma być z cukrem czy bez?U Ciebie na zdjęciu widzę chyba z cukrem.?
    Pytam bo
    na swięta będę testować serniczek Twojej mamy.

    • Ja dałam z cukrem, bo taki akurat miałam.

  • Justyna

    Gosiu, a jak duża jest ta Twoja tortownica? Planuję wykonać ten przepis na święta 🙂

    • zmierzyłam, średnica 24-25cm

      • Justyna

        dziękuję 😉 mój siedzi już w piekarniku,musiałam go przykryć z wierzchu, bo po dawce 200st już się mocno zarumienił.

  • Pingback: Wigilia – potrawy na moim stole | Dom Gosi()

  • Kasik

    Robię bardzo wiele serników i osobiście to raz bym sobie tą kostkę margaryny opuściła, bo wg mnie to niepotrzebne, za tłuste! Smaku to nie zmieni, a będzie lżejsze o wiele! A te dziurki powietrza wynikają ze zbyt długiego miksowania całości. Miksujemy tylko do połączenia składników i sernik wyjdzie idealnie zwarty, płaski. I wszystkie składniki w temperaturze pokojowej. Pozdrawiam!

    • Przepis pochodzi z lat 80tych i coś mi się wydaje, że wtedy była moda na margarynę (to moje przypuszczenie, mogę kłamać), widzę ją w wielu przepisach mojej mamy i jej rówieśników.

  • Pingback: Naje 2015 | Dom Gosi()