Menu obiadowe dla 4 dorosłych i dla dziecka.
O co chodzi?
Jakoś tak się złożyło, że z Anią i Jackiem spotykaliśmy się na samodzielnie przygotowanych obiadach. Dowcipkowaliśmy o podobieństwie do Ugotowanych, śmialiśmy się, że oceniamy gdzieś za kotarą dania (i komentujemy niczym narrator z programu). Ostatecznie połknęliśmy bakcyla i raz na jakiś czas spotykamy się i robimy jedzenie dla naszej piątki.
Menu czerwone z końca sierpnia 2015
1. Zupa – krem z pieczonych pomidorów
Starałam się zrobić dania z produktów sezonowych i świeżych. Pieczone pomidory kojarzyły mi się bardzo dobrze i największa trudność, to obranie owoców/warzyw i usunięcie twardych środków. Reszta, czyli dorzucenie czosnku w łupinkach i ziół, to już pestka. Miksowanie upieczonych cząstek też nie nastręczało trudności. Podałam z kleksem śmietany i z grzankami.
2. Drugie danie – Penne z suszonymi pomidorami
To danie nam tak podpasowało! Wydaje się, że tu jest sam makaron, a reszta składników zniknęła pomiędzy rurkami, a to złudzenie. Proporcja makaron:boczek-suszone pomidory jest idealna. Jedzenia wyszedł cały gar, dojadaliśmy jeszcze następnego dnia.
3. Deser – tarta z malinami
Co by tu podać gościom, żeby było inaczej, ale swojsko? Maliny w tarcie. Góra tarty to biała czekolada. W tym momencie na stół podano również cydr dla orzeźwienia, było tak gorąco.
Jak zauważyliście lubię gotować, czasami zastanawiałam się jak to jest gotować dla większej ilości osób niż liczy nasza rodzina. Dzięki naszym przyjaciołom możemy zobaczyć, jak to jest. Tego, że domowi Ugotowani pogłębiają przyjaźń i pomagają w integracji, nie trzeba dodawać, bo to oczywiste.
Jedni z pierwszych ugotowanych znajdują się tutaj.