Frittata z brokułami i ciągnącym się serem

Pod poprzednią, nieco egzotyczną frittatą jedna z Was zostawiła następujący komentarz: „spróbuj frittaty z szynką, brokułem i serem żółtym – mistrzostwo!”.

I jak tu nie spróbować?

P1202564+%28Kopiowanie%29.JPG

Na kapkę oleju pokrojona cebula i szynka (najpierw szklimy cebulę, potem porzucamy szynkę, mały ogień).

P1202539+%28Kopiowanie%29.JPG

Do tego brokuły (5 minut gotowałam mrożone).

P1202543+%28Kopiowanie%29.JPG

W misce mieszamy jajka, przyprawiamy jak lubimy i dorzucamy do jajek starty ser żółty (1/3 kostki).
Wylewamy masę jajeczną na patelnię.

P1202545+%28Kopiowanie%29.JPG

Teraz patelnię wkładamy do piekarnika/u mnie opcja nakryć prodziżem (górą od prodziża).
Specjalnie dla Kashiunji prodziż po szorowaniu i zalaniu biedronka

P1202547+%28Kopiowanie%29.JPG

Sprawdzamy. Jeszcze nie. Ma się zarumienić.
Z 10-15 minut.

P1202551+%28Kopiowanie%29.JPG

Właśnie tak.

P1202553+%28Kopiowanie%29.JPG

Jemy.

P1202563+%28Kopiowanie%29.JPG

I jak?
Sycące i treściwe śniadanie. Na 5 w skali szkolnej. Ser się ciągnie, brokuły są smaczne, gdzieś tam napotykamy na szynkę. Włoski omlet bardzo na plus.

Ciekawe jakie jeszcze wariacje można wykonać (myślałam o frittacie z suszonymi pomidorami, z kaparami, z ogórkiem – wszystkie osobno).