Który hotel w Mikołajkach wybrać?

wpis w: blog, Poza domem | 6

Rodzina 2+1, 3 noce, 4 dni.

Gdy podejmowałam decyzję, kierowałam się widokiem z okna i możliwością zrobienia w pokoju dostawki dla dziecka. Najpierw zadzwoniłam, wypytałam o szczegóły, a potem rezerwowałam termin.

Widok z okien Stanicy Ach Mazury mnie uwiódł. Doczytałam o śniadaniach w cenie, łóżku typy twin, spojrzałam na wysokie oceny gości i ostatecznie wybrałam to miejsce.

 

Ile to kosztuje?

4 dni, 3 noce, 2 dorosłe osoby + 1 dziecko – 840zł (byłoby taniej, ale wybrałam opcję dopłaty za możliwość odwołania rezerwacji w ostatniej chwili – dziecko nam choruje często, stąd takie zabezpieczenie).

 

Na miejscu okazało się, że obiekt jest nowy, czysty i bardzo przyjazny dzieciom (nie doczytałam wcześniej).

Recepcja, pokoje

Obsługa życzliwa, pomocna.

Wybrano dla nas (chyba z uwagi na Pawła) piętro rodzinne.

 

Po lewej recepcja.

Wybrałam pokój z jednym dużym łóżkiem dla pary i łóżeczkiem turystycznym dla dziecka. Po przyjeździe okazało się, że dostaliśmy dodatkowo normalne łóżko. Jak się domyślacie połączyliśmy wszystko w jedno wielkie posłanie i spaliśmy razem we trójkę. Nie za miękko, nie za twardo, przyjemnie. Pokój jak pokój – łazienka, pomieszczenie do spania, korytarz, woda w lodówce, czajnik, herbaty do zalania.

Najlepszy w tym pokoju był widok z okna o każdej porze dnia i nocy.

 

Widok z okna

Ta piękna pocztówka, na którą patrzycie, to właśnie widok z okna naszego pokoju. Przed Wami Jezioro Mikołajskie. W oddali macie hotel Mikołajki, bliżej kajaki i jachty (wejście do portu jachtowowego znajduje się po prawej).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

IMG_9188 (Kopiowanie)

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Piętro rodzinne, pokój zabaw

Absolutna rewelacja dla dziecka. Po śniadaniu i przed kolacją siedzieliśmy tutaj. Wśród ikeowych zabawek, dwa kroki od pokoju.

IMG_9199 (Kopiowanie)

 

 

 

Śniadania w cenie pobytu

Wiem, że to standard, ale okazuje się, że nie w każdym hotelu ta opcja jest w cenie pobytu. Tu była. Jedzenie urozmaicone, kawa z ekspresu, jajecznica robiona na życzenie. Żyć nie umierać. Do dyspozycji gości taras widokowy (możliwość jedzenia właśnie tam).  Minus – nie jest cały zabezpieczony i dziecko może wybiec na ulicę, po której jeżdżą samochody (u mnie to było istotne, bo Paweł jeszcze nie usiedzi dłuższą chwilę w miejscu i biega wszędzie).

IMG_9157 (Kopiowanie)

 

 

 

A minusy?

  • Przede wszystkim bardzo cienkie ściany. Na szczęście byliśmy poza sezonem, nikt koło nas nie spał (za ścianą), ale któregoś popołudnia w pokoju obok był ktoś w szpilkach. Słyszałam każdy stuk obcasa, każdy odgłos z sąsiedniego pokoju.
  • Wyjazd z dzieckiem ma to do siebie, że ono szybko zasypia i rodzice powiedzmy w okolicach 20 mogą nie mieć co robić (nie ma restauracji, ogólnie nuda). My przewidzieliśmy to i uzboiliśmy się w seriale, filmy, gdzieś z boku leżała książka, a telewizja nadawała akurat debatę prezydencką.
  • rowery – niech „szef kupi nóżki do stawiania rowerów” i ode mnie uwaga – kaski dla dorosłych i dzieci (brak kasku sprawił, że wybrałam opcję wózek z dzieckiem za nami, a nie dodatkowe siodełko)

 

A plusy?

  • nie musiałam myśleć o śniadaniach (w cenie, różnorodne)
  • piętro rodzinne (w pokojach włączniki na wysokości wzroku dziecka, wanienka, podgrzewacz, wszędzie zabawki i kolorowe wnętrza, dywany kolorowe, miejsca do siedzenia dla rodzica i obserwacji bawiącego się dziecka)
  • nie musiałam myśleć o zabawkach (pokój zabaw)
  • nie musiałam pić kawy rozpuszczalnej
  • widok za oknem wynagradzał nawet pobudkę o 3:50 i uspokajanie płaczącego dziecka (widziałam piękny wschód słońca)
  • dobra lokalizacja (nie centrum, ale bardzo blisko, 5-10 minut i jesteśmy w centrum)
  • pomocna ekipa, możliwość wypożyczenia rowerów
  • nowy, ładny, czysty obiekt

 

Facebooktwittergoogle_plus
  • Pingback: Co zwiedzić z dzieckiem na Mazurach w 3 dni? | Dom Gosi()

  • Gosia

    i piękna pogoda ! 😉

  • Angelika Łuczak

    Ależ narobiłaś mi smaka na Mazury. Jeszcze tam nie byłam, bo nikt oprócz mnie nie chce jechać, a z Poznania chyba bardzo daleko mamy.

    • Z Gda myślałam, że będzie blisko, a tu koło 3h, więc dość daleko.

  • Mag Juk

    Wybieramy się tam w tym roku, dzięki za super recenzję 😉