Kurczak z truskawkami – Kwestia Smaku

Jeszcze nigdy nie próbowałam truskawek z mięsem, Kwestia smaku NIGDY mnie nie zawiodła. Zatem: do dzieła! Do odważnych świat należy!

Historia w trzech aktach: marynowanie, truskawki w occie i smażenie

1. Marynowanie

Piersi z kurczaka solimy i pieprzymy.

Papryka ostra, papryka słodka, powinna być limonka – nie miałam, dałam cytrynę (sok i skórkę), rozmaryn, oliwa (wyszła, dałam olej)

Włożyłam do lodówki i poszliśmy z Pawłem spać (2h ).

2. Truskawki w occie

Podstawę stanowi ocet balsamiczny (pamiętałam i kupiłam).

Do octu balsamicznego dodajemy miód, sok z limonki (u mnie cytryna), oliwę (u mnie olej, bo nie miałam), sól, pieprz i truskawki.

3. Smażenie
Smażymy z każdej strony. Celem jest uzyskanie pasków od patelni (u mnie jak widać uzyskałam jedynie przypalenie, a zmniejszałam ogień, smażyłam na łyżeczce oleju rozprowadzonej pędzelkiem)

Pod koniec, wybaczcie, ale musiałam sprawdzić stan mięsa. Przykrywałam je, jak radziła autorka, folią aluminiową i odczekałam kropka w kropkę tyle samo czasu, co w przepisie, ale wiem swoje. Nie ufam mojej patelni grillowej, a nic mnie bardziej nie drażni, jak niedosmażone mięso na patelni. Przekroiłam (i bardzo dobrze jak się okazało) mięso i wtedy ponownie przykryłam folią aluminiową i dosmażyłam.

Na minutę wrzuciłam truskawki w occie.

Podajemy.
Do zdjęcia.

Na serio.

I jak?
Jak Wam to wyjaśnić?
Pikantny kurczak (bardzo pikantny!) w połączeniu ze słodkimi truskawkami i neutralną kaszą jaglaną smakował… zaskakująco dobrze. Połączenie ciekawe i o dziwo truskawki mi pasowały (ważne, żeby nie były rozgotowane, trzymajcie je krótko na patelni). Może z limonką (której u mnie brak) smakowałoby trochę inaczej. Jeżeli miałabym powtórzyć, to z mniejszą ilością papryki w proszku i dodatkiem oliwy (a! i rozmaryn chyba wolałabym, żeby był sypki). No i limonką oczywiście.

Facebooktwittergoogle_plus