Łosoś w syropie klonowym

wpis w: blog, dania z rybą, Kuchnia, z łososiem | 0

Do syropu klonowego dołączona była kartka z przepisami. Lubię łososia, więc co mi szkodziło spróbować.

Filet oddzielić od skóry.
W naczyniu żaroodpornym posolić, popieprzyć.
30g masła rozpuścić w garnku + łyżka oleju i zalać mieszanką łososia.

P9250501+%28Kopiowanie%29.JPG
P9250507+%28Kopiowanie%29.JPG

łyżka białego octu winnego (miałam czerwony i taki dałam) + 2 łyżki syropu klonowego

P9250510+%28Kopiowanie%29.JPG

polać łososia mieszanką syropu i octu

P9250512+%28Kopiowanie%29.JPG

20 minut
210 stopni C
polewać maślanym sosem łososia od czasu do czasu
5 minut przed końcem pieczenia dodać na lososia cebulę (zapomniałam, nie dodałam)

zjadłam z ziemniakami

P9250519+%28Kopiowanie%29.JPG

I jak?
Łosoś jak łosoś, jak zwykle poprawnie, smacznie. Maślana marynata (30g masła to zdecydowanie za dużo) z dodatkami nadaje delikatny słodkawy posmak rybie. Warto było spróbować, bo lubię takie eksperymenty. W skali szkolnej – 4- (bo ostatecznie to zwykły pieczony łosoś, następnym razem dam cebulę na końcu i może zmieni to moje odczucie).

Facebooktwittergoogle_plus