Maseczka algowa

wpis w: blog, Kosmetyki, Łazienka | 3

Jestem niedowiarkiem i nie wierzę na słowo w polecane przez innych rzeczy. Za dużo razy się sparzyłam na opinii innych i swoją wydaję jedynie na podstawie własnych doświadczeń i przeżyć. Tak było właśnie z opiniami na temat masek algowych.

 

Gdy myślę o algach, to przypomina mi się mój pierwszy raz w szkole kosmetycznej. Najpierw był wykład, potem miała być praktyka. Moja siostra nałożyła mi maskę (na krem) na twarz i kazała leżeć 25 minut nieruchomo i „się relaksować„. Po 5 minutach chciałam zedrzeć to plastyczne coś z buzi. Nie, nie piekło, nie bolało. Było mi najnormalniej w świecie nudno.

 

Po upływie 25 minut Kasia zdjęła ze mnie maseczkę i tego uczucia wygładzonej twarzy nie zapomnę do końca życia! Siedziałam i głaskałam policzki. Były nawilżone i delikatne jak pupcia niemowlęcia.

Od tamtego czasu nie powiem złego słowa na algi.

 

Jakich alg używam?

 

Używam takich samych alg jak za pierwszym razem, tzn. są to algi z Clareny. Są dość drogie, ale w moim odczuciu sprawdzone i musiałybyście mnie długo przekonywać do spróbowania czegoś innego.

Jeżeli chcecie się skusić, to tutaj macie różnorakie algi (różne firmy) w proszku.

 

Moje algi wyglądają tak.

DSCF6842

 

Jak zrobić maseczkę algową w domu?

 

  1. Najpierw trzeba dokładnie oczyścić skórę.
  2. Pod algi nakładamy krem, rybki z serum, czy inne cuda, które mają się super wchłonąć. U mnie padło na rybki. Nakładamy rybkę na oczyszczoną cerę.
DSCF6841
3. Nasypujemy trochę alg do miseczki.
DSCF6846

4. Dolewamy kilka ml wody (niegazowanej) i mieszamy. Dążymy do uzyskania konsystencji śmietany (nie może być grudek)

DSCF6849

Uważamy, żeby algi się nie wysypały :D

DSCF6850

5. Nakładamy algi na twarz.

Uwaga uwaga!
Jeżeli boicie się ciemności, macie paniczny lęk przed czymś, co lekko uciska wam oczy nie nakładajcie tak alg, omińcie oczy!

Ja się nie boję ani ciemności, ani nie mam lęków, dlatego nakładam algi na całą buzię (tylko zamknijcie powieki jak nakładacie na oczy maskę) i na szyję. Można też na biust, serio.

DSCF6858

Wybaczcie niedociągnięcia, ale trudno ładnie uformować maskę, gdy nic nie widzę.

DSCF6864

 

Co dalej?

6. Leżymy i pachniemy.
Zauważamy, że maska twardnieje. Staramy się przemywać wodą te zasuszone boczki.

DSCF6865

Po 25 minutach relaksu zdejmujemy maskę.

DSCF6870
I oglądamy, gdzie maska miała najwięcej roboty. Widać wszystkie nierówności, grudki, wybrzuszenia i niedoskonałości.
DSCF6872
DSCF6874

Po zdjęciu jesteśmy radosne, mamy wygładzoną i nawilżoną buzię.

DSCF6871

Żyć nie umierać!

 

Co daje maseczka algowa?

Maseczka algowa:
– działa odżywczo i nawilżająco,
– poprawia ukrwienie,
– przywracają naturalne pH,
– regulują czynności gruczołów łojowych,
– ma naturalny skład (zawiera duże ilości węglowodanów protein, lipidów, różnego rodzaju mikroelementów i witamin),
– poprawia metabolizm i reguluje różnicowanie się komórek naskórka,
– poprawia ochronę skóry przed wolnymi rodnikami.

Wymieniać dalej?

Facebooktwittergoogle_plus
  • muffi

    Jak zobaczyłam jak maseczka się rozpłynęła,, myślę – maatko kto to nakładał. Ale jak doczytałam, że położyłaś ją sobie sama… wow!! 😀 Podziwiam, chociaż sama uwielbiam algi sama sobie na całą twarz nie nakładałam. Super post, pozdrawiam 🙂

    • hihi, no w ciemno, mąż tylko się zgoził zdjęcie zrobić 🙂 normalnie kładę też na szyję i biust 🙂 więc wtedy może chęć byłaby większa :p

      • muffi

        Bez wątpienia 😀 Aż jutro sobie sama położę, przekonałaś mnie :))