Ostatni dzień urlopu macierzyńskiego

wpis w: blog, dziecko, Pokój Dziecięcy | 0

Wierzyć mi się nie chce, że jutro jest ostatni dzień, kiedy z kawą w ręku siedzę (i w godzinach normalnej pracy reszty świata) w domu i robię to, na co mam ochotę, kiedy dzień jest luzacki, godziny przedpołudniowe spędzam na zabawie, a popołudniowe na wyczarowywaniu obiadu i spacerach po okolicy.

W sierpniu 2013, czyli w momencie, kiedy zostałam mamą nagle pojawiły się nowe wyzwania, wątpliwości, zupełnie inna sytuacja życiowa. Większość myśli przelewałam tutaj.

Teraz gdy patrzę na rozterki związane z macierzyństwem i zagadnienia poruszane przeze mnie po nocach (po co spać? lepiej pisać…), uśmiecham się pod nosem i dziwię, że nikt mnie nie okrzyczał, że te pytania to przesada, że balansuję na cienkiej linie, zaraz będę mamą przewrażliwioną, wariatką analizującą każdy oddech zamiast cieszącą się chwilą (patrz wpis o zabawkach parskam śmiechem, za każdym razem, gdy go czytam). Do teraz dziwię się jak Wy ze mną wytrzymaliście.

Chciałam napisać tutejszym mamom, że dziękuję za milion rad, wyrozumiałość, prowadzenie za rączkę po oczywistych dla Was sprawach/drogach i nieśmiało liczę na więcej.

(Jeszcze) Nie mamom dziękuję za przeciwwagę i przypominanie, że nie tak dawno sama nie rozumiałam, o co właściwie tym rodzicom chodzi. I że istnieje inny świat niż siedzenie z niemowlakiem.

Wszystkim dziękuję za cierpliwość, dobre słowo, niekiedy sprowadzanie na ziemię i dzielenie się doświadczeniami.

Przez ten rok pinger i Wasze blogi to było moje okno na świat, taki bezpieczny (chociaż niekiedy mocno stresogenny/eh te dyskusje na 100 komentarzy) wentyl.

Pora wracać do świata dorosłych. Pewnie niedługo blog się zmieni (nie podam jak Kominek dat ), nie będę tutaj tak często, skupię się na priorytetach (czas z chłopakami), a do Was zajrzę wieczorami z przepisami.

To był dobry rok. Dziękuję wszystkim, że Wam się chciało tu być.

_________________________________________________________________________

W ramach podziękowania złamię postanowienie i nawiązując do tematyki bloga pokażę najlepsze, w mojej ocenie, stylizowane zdjęcie Pawła z tego roku.

*Paweł kucharz – 9 miesięcy*

P4101399.JPG