Pasztet domowy z suszonymi pomidorami, bazylią i oliwkami

Zamiast kupować wędlinę, może warto zrobić ją samemu w domu?

Pochodzenie przepisu

Przepis pochodzi z tej strony.

 

Składniki

  • udziec indyczy – ponad kilogram
  • suszone pomidory – 6 pomidorów
  • oliwki czarne – 2-3 łyżki
  • kapary – 2 łyżki
  • jajka – 4
  • bułka tarta – 3 łyżki
  • masło – 4 łyżki
  • przyprawy, suszona bazylia – łyżeczka
  • sól, pieprz – po 1/2 łyżeczki

 

Wrzucamy do garnka umyte mięso. Przy okazji gotowania grzechem byłoby nie skorzystać z okazji i nie zrobić rosołu. Wrzucamy korpus do garnka. Po 2,5 godzinie delikatnego (na maleńkim ogniu) gotowania mięsa wyciągamy udziec, a do korpusu dorzucamy włoszczyznę. Przysięgam! Nie trzeba dodawać kostki rosołowej.

 

Wyciągnięte mięso powinno się przestudzić.

S7001834-1.JPG

Mięso zmielić (np. blenderem).

S7001835-1.JPG

Dodajemy 4 jajka.

S7001836-1.JPG

Dodajemy masło, oliwki, kapary i suszone pomidory.

S7001837-1.JPG

 

S7001838-1.JPG

 

S7001839-1.JPG

 

S7001840-1.JPG

mieszamy wszystko razem + dodajemy bułkę tartą

S7001841-1.JPG

wkładamy do blaszki (nie mam) i do piekarnika (nie mam)
włożyłam do prodziża, a blaszkę zrobiłam sobie z folii aluminiowej

S7001843-1.JPG

niby pieczemy 90 minut, a u mnie po 60 wyglądał pasztet tak

S7001845-1.JPG

moja improwizowana „blaszka” dała radę

S7001846-1.JPG

S7001856-1.JPG

S7001858-1.JPG

S7001852-1.JPG

 

S7001854-1.JPG

jeden gość to marzy o pasztecie :p

S7001855-1.JPG

A ogólna ocena?
Polecam. Jak nie macie co robić w jesienne wieczory to wypróbujcie ten pasztet. Jeżeli mi wyszedł, Wam uda się pewnie 10 razy lepszy – pomyślała Małgoo jedząc bułkę ze sporym kawałem swojego domowego pasztetu.

Facebooktwittergoogle_plus