Pieczone pączki z Kwestii Smaku

Przepis pochodzi z Kwestii Smaku. Sprawdziliśmy czy faktycznie to, co wyjdzie w smaku będzie przypominało pączki. No i czy nie będzie kamieniem – jak moje poprzednie pączki.

Przepis jest prosty. Kroki 3:
1. rozczyn
2. zrobienie ciasta
3. nadzienie i pieczenie

Kluczem do sukcesu jest cierpliwe czekanie między każdym krokiem aż ciasto wyrośnie. Nie można tego pominąć, bo wyjdą Wam kamienie!

Czego potrzeba?

Musiałam dokupić jedynie drożdże 50g, całą resztę: mleko (100ml),  mąkę (370g), cukier (50g), sól (3/4 łyżeczki), jajka (3), dżem i masło (170g) miałam w domu

Krok 1 – rozczyn

Rozczyn jest prosty. Mleko (100ml) podgrzałam na małym ogniu, do niego dodajemy 50g pokruszonych drożdży.

P2220153.JPG

Łyżkę mąki i łyżeczkę cukru. Mieszamy, odstawiamy gdzieś w ciepłe miejsce.

P2220155.JPG

Autorka przepisu podsunęła pomysł, żeby włożyć miskę z rozczynem do gorącej wody i przykryć czystą szmatką. Tak też zrobiłam.

P2220157.JPG

czekamy 10 minut, rozczyn się spieni

2. Zrobienie ciasta

Do miski wrzucamy mąkę (370g), sól (3/4 łyżeczki) i cukier (50g). Mieszamy.

P2220165.JPG

Stopniowo dodajemy jajka (3). I teraz cierpliwie wyrabiałam ciasto przez 10 minut.

P2220166.JPG

Po 10 minutach wyrabiania ciasta (kleiło się mocno) dodajemy miękkie masło (170g). Wyrabiamy kolejne 10 minut (aż ręka boli).
Pod koniec wygląda to tak. U mnie było za klejące, więc dosypałam trochę mąki.

P2220167.JPG

zostawiamy ciasto na godzinę przykryte ściereczką.

P2220169.JPG
3. Nadzienie i pieczenie

Po godzinie wołamy męża ( :) ) i lepimy pączki.

Najpierw uderzamy (naprawdę!) ciasto pięścią i rozpłaszczamy na grubość 1cm.

P2220172.JPG
P2220176.JPG
P2220179.JPG
P2220184.JPG
P2220181.JPG

Fajny sposób to najpierw zamknąć ciasto jak pierogi, zrobić falę po boku i zebrać ją na dół (w filmiku KS pokazuje kilka sposobów, my wybralismy ten).

*Zostawiamy pączki na pół godziny do wyrośnięcia*

P2220188.JPG

Tuż przed włożeniem do piekarnika smarujemy każdego pączka jajkiem.

P2220200.JPG

Ile czasu? Tak jak w przepisie 13-15 minut, 180 stopni C

P2220206.JPG

Czy wyszło?
Wyszło!

P2220210.JPG

Lukier – możecie po prostu do cukru pudru dodać gorącej wody i pomieszać. Ja robiłam dalej tak jak na Kwestii Smaku radzono, bo czytałam komentarze mówiące, że to właśnie pomarańczowy lukier nadaje pączkom wyjątkowego smaku.
Do 200g cukru pudru dorzucamy skórkę pomarańczową.

P2220214.JPG

Do tego wyciskamy łyżeczkę soku z cytryny.

P2220220.JPG

I tyle soku z pomarańczy (w roli wyciskarki Michał), żeby utworzył się płynny lukier. My daliśmy trochę za dużo, mama potem mi wyjaśniła, że cieczy do cukru pudru daje się naprawdę mało.

P2220223.JPG

Smarujemy lukrem pączki i jemy jeszcze ciepłe.
Tu wieczorem.

P2220226.JPG

Tu gdy słońce się pojawiło rano.

P2230014.JPG

I jak?
Z przepisu wyszły 22 sztuki. Jeżeli chodzi o smak „prawdziwych” pączków to zdania są podzielone – ja uważam, że to naprawdę smakuje jak prawdziwe, Michał doszukał się smaku drożdżówek z nadzieniem. Wyszły piękne, puszyste, nieźle się bawiliśmy w kuchni podczas przygotowywania słodkości. Pieczone pączki z Kwestii Smaku były wspaniałym dopełnieniem imieninowego dnia. Polecam wszystkim! Tylko cierpliwie czekajcie pomiędzy krokami!