Rossmann -40% – co bym poleciła?

wpis w: blog, Kosmetyki, Łazienka | 0

Od dzisiaj wielka promocja i atak na sklepy w całym kraju.

Rano, podczas nakładania kremu na twarz i szyję, spojrzałam do szuflady z kosmetykami i stwierdziłam, że gdybym jakimś cudem trafiła dzisiaj z siostrą (lub przyjaciółką) do Rossmanna poleciłabym jej parę rzeczy.
Oto one:

*1. Weź sobie jakiś korektor i podkład*
Wszyscy tak chwalą ten korektor z Bourjois, to spróbuj. Podkład – spróbuj wybrać jakiś inny niż dotychczasowy, może trafisz na swój ideał.

*2. Pomadka*
Nie wiem jak Wy, ale ja boję się koloru na ustach, nie umiem zbytnio go dobierać, mam wątpliwości jak nosić. Kolor na ustach wygląda fenomenalnie, ale u innych. Trzeba się przemóc i zacząć malować usta. Dobry start to neutralny kolor 05 (najbrzydszy na półce ) z Wibo. To pomadka dobra dla tych, którzy zaczynają przygodę z malowaniem ust – jest nawilżająca i trudno nią zrobić sobie krzywdę malując się bez lusterka (np. pomadka na zębach ). Początkowo nie podobały mi się te pomadki, ale potem okazało się, że trafiłam na jakiś róż, który kompletnie do mnie nie pasuje. Z kolorem nr 5 jest inaczej. Lubimy się bardzo.

*3. Cienie*
Kupione na ostatniej promocji -40% i są zaskakująco dobre. Ładne kolory, spokojne, do codziennego makijażu. Radziłabym popatrzeć na jakieś kombinacje kolorów, a może też przypadkiem znajdziecie swojego ulubieńca.
Moje są brudne, bo często używane.

*4. Puder*
Bierz pewniaka z Synergen.

I tyle.

A co sama kupię, jeżeli dane mi będzie trafić do Rossmanna?
– eveline 8w1, bo moja odżywka się kończy
– jakieś cienie z Rimmela (inny kompakt)
– jakiś tusz, którego nie miałam jeszcze

Facebooktwittergoogle_plus