Rozdzielnik do mm, kasz i innych sypkich

Muszę się w końcu zapoznać z ofertą plastików dla dzieci, bo ciągle odkrywam nowe cuda, o których istnieniu nie miałam zielonego pojęcia.

Co robicie z jedzeniem, gdy jedziecie z dzieckiem gdzieś?
My braliśmy puszkę mleka, kaszkę w torebce i tak robiła się cała góra rzeczy do noszenia w dodatkowej torbie.
Dzisiaj zobaczyłam jak to robi Hania, tzn. w czym przenosi odmierzone mleko. Podobno taki rozdzielnik to świetna sprawa w nocy, gdy (jeżeli ktoś karmi w nocy) trzeba szybko zrobić jedzenie. O wyjazdach nawet nie mówię, bo to oczywiste.

Rozdzielnik wygląda tak:

I gdy tylko go zobaczę na stoisku dziecięcym, to trafi do mojego koszyka. Spodobało mi się to proste rozwiązanie.