Schabowe z miodem i rozmarynem (skarpetowe)

Przepis przyszedł na mojego maila, a konkretnie to jest źródło.
Lubię marchewkę, lubię też mięso w miodzie. Dlaczego nie spróbować?

Marchew pokroić jak lubimy.

PB270631+%28Kopiowanie%29.JPG

Wrzucić na 2 łyzki masła do garnka, smażyć 2 minuty.
+0,5l bulionu drobiowego i gotować 25 minut na małym ogniu

PB270633+%28Kopiowanie%29.JPG

U mnie w lodówce znalazłam ugotowany ryż z poprzedniego dnia, więc wrzuciłam go na ostatnie 5 minut gotowania marchewki do garnka.

PB270643+%28Kopiowanie%29.JPG

Schabowe rozbić tłuczkiem.

PB270635+%28Kopiowanie%29.JPG

+ sól + pieprz

PB270636+%28Kopiowanie%29.JPG

+ obtoczyć w mące
smażyć na złoto na patelni

PB270637+%28Kopiowanie%29.JPG

marynata:
3 łyzki miodu + 2 łyzki musztardy + ząbek utartego czosnku + szczypta soli + 3-4 gałązki rozmarynu (listki, u mnie torebkowy)

PB270640+%28Kopiowanie%29.JPG

podsmażony schab wkładamy do naczynia żaroodpornego + na górę glazura
+ sok z połowy cytryny na górę
15 minut 170 st. C

PB270641+%28Kopiowanie%29.JPG

Nakładamy i jemy.

PB270650+%28Kopiowanie%29.JPG

I jak?
Wg mnie naprawdę dobry obiad. Połączenie rozmarynu i miodu odmienia smak mięsa. Nadaje mu taki wyjątkowy, specyficzny posmak. W skali szkolnej – 5.
W ramach poprawienia Wam humoru, powiem jak to Michał wrócił późnym wieczorem do domu, kładziemy się spać.
– Jadłeś? W naczyniu żaroodpornym jest mięso, podgrzałeś sobie?
– Nie, bo to jakieś chyba zepsute było, nie chciałem Ci mówić. Śmierdzi jak stare skarpety.

Wstałam, idę, wącham, nie no wszystko jest ok. Właściwie to w drugą stronę, bo podgrzałam i za oczach zdziwionego męża zjadłam spory kawałek podobno śmierdzącego schabu. Nadal 5