Suchy szampon – moje spostrzeżenia

wpis w: blog, Kosmetyki, Łazienka | 0

Ostatnio kupiłam (przy okazji większych zakupów) na stronie www.paatal.pl tani suchy szampon (7-8 zł? była promocja). Mój pierwszy suchy szampon.

Wybór padł na niego:

I używałam go od czasu do czasu (głównie rano, gdy nagle okazało się, że lenienie się wieczorne i niemycie włosów skutkuje ich przetłuszczeniem ), nie codziennie, nieregularnie. Ale używałam.

I za każdym razem było to samo.
Jak w instrukcji: wstrząsnęłam pojemnikiem i 30 cm od włosów psikałam na przetłuszczone miejsca.

Widok był taki:

Szary nalot.

Włosy, początkowo wilgotne po psikaniu szamponem po chwili wyschły, przeczesałam je delikatnie i:

Szary nalot przestaje być tak intensywnie szary i nie drażni już tak bardzo.

Ale co by tu nie mówić/pisać – widać go (przynajmniej ja widzę).

Zapytałam koleżanki blondynki i ona też widzi szary nalot na swoich włosach po użyciu szamponu (ma taki z Rossmanna za 16 zł).

I tu pytanie do Was:
*Czy na Waszych włosach suchy szampon też zostawia szare smugi?*

Czy ja coś źle robię? Może za dużo (ale gdy dawałam mało produktu, włosy nadal były przetłuszczone), albo pod złym kątem?

A! I czy działa?
Działa, działa, na kilka godzin odświeża włosy, ale nie zastępuje starego, dobrego umycia

A tu koszmarne opinie: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=23667

Facebooktwittergoogle_plus