Szarlotka sypana

Trzeba wiedzieć za jakie rzeczy Twój mężczyzna dałby się pokroić. Mój Michał dałby się pokroić za szarlotkę.
Ubóstwia jej smak, a rozpadające się ciasto wychwala pod niebiosa. Zawsze mnie to dziwiło, ale dzisiaj to wykorzystałam  :)

A tej szarlotki nie da się spieprzyć. Jest banalnie prosta.
Przepis pochodzi z programu Dzień Dobry TVN i ich kulinarnego konkursu (babeczka robiła szarlotkę z 3 składników i goście szefowie kuchni się taaaak zajadali, że aż sobie zapisałam przepis). Poszukałam w necie i znalazłam podobny przepis.

Oto przepis na szarlotkę z kilku składników

Co trzeba?
szklanka mąki, szklanka cukru, szklanka mannej kaszy, trochę cynamonu, łyżeczka proszku do pieczenia, kilka jabłek, rodzynki, masło (tarłam może z 0,5 kostki)

S7001442-1.JPG

Jabłka trzemy na tarce. Wrzucamy garść rodzynek.

S7001430.JPG

Wszystko suche mieszamy razem w misce i nie dziwimy się, że „to się nie lepi”, „to się nie uda”, „no tu nie ma jajek”, „co to za przepis”.

S7001446-1.JPG

I teraz robimy warstwy:
KOLEJNO:
MASŁO starte na tarce (lub pokrojone w cząstki) – ja tarłam skoro już tarka była w użyciu :)
Jabłka dzielimy na 2 części. Suche dzielimy na 3 części – no tak mniej więcej.

S7001459-1.JPG

zasypujemy szklanką suchego

S7001460-1.JPG

dodajemy trochę jabłkowej warstwy

S7001462-1.JPG

zasypujemy szklanką suchego

S7001464-1.JPG

dodajemy trochę jabłkowej warstwy

S7001466-1.JPG

zasypujemy szklanką suchego

S7001467-1.JPG

Na górę wrzucamy masełko (starte)

S7001469-1.JPG

Wkładamy do piekarnika.
Gdy będzie już skorupa taka (u mnie po godzinie):

S7001507-1.JPG

to wyciągamy!

Wyszło!

S7001521-1.JPG
S7001526-1.JPG

Inni ludzie mają pierniki i je kochają. A ja kocham Michała i dlatego zrobiłam mu na święta SZARLOTKĘ dla leniwych :)

Polecam wszystkim. Mi smakuje. Mniam!
__________________