Wściekłe spaghetti – spaghetti arrabiata

Dlaczego wściekłe?

Przepis pochodzi stąd.

Makaron ugotować. Odcedzić.

PA301808+%28Kopiowanie%29.JPG

W czasie gdy makaron się gotuje szykujemy sos.

Baleron kroimy w paski (jakakolwiek wędlina jaką macie).
Wrzucić na rozgrzaną oliwę i podsmażyć minutę.

PA301811+%28Kopiowanie%29.JPG

Po minucie dorzucić 3 ząbki czosnku.

PA301813+%28Kopiowanie%29.JPG

Smażyć kolejną minutę.

PA301817+%28Kopiowanie%29.JPG

Wsypać pół łyżeczki ostrej papryki (dałam mniej, bo jadłam z Pawłem, potem jadłam z Michałem i dałam od serca – dobre!)

PA301818+%28Kopiowanie%29.JPG
PA301819+%28Kopiowanie%29.JPG

opcjonalnie – dorzuciłam pastę pomidorowo-czosnkową (bo lubię)

PA301820+%28Kopiowanie%29.JPG

I połowę opakowania przecieru pomidorowego (potem wpadłam na to, że mogłam passaty spróbować).

PA301823+%28Kopiowanie%29.JPG

Nie miałam bazylii, więc dodałam natkę pietruszki. Kazali posolić, więc posoliłam (na moje było za słone, więc gdy robiłam drugi raz nie soliłam wcale i miałam rację, lepsze bez soli).
– 10 minut na małym ogniu

PA301824+%28Kopiowanie%29.JPG

nakładamy na talerz
sos posypałam czarnymi oliwkami i startym parmezanem

PA301826+%28Kopiowanie%29.JPG

i jemy
jakie jest spaghetti…

PA301837+%28Kopiowanie%29.JPG

…każdy widzi

PA301853+%28Kopiowanie%29.JPG

I jak?
Szybkie i łatwe danie. Moje smaki (ps. dobre to podgotowane spaghetti z biedry). W skali szkolnej – 5+.

Sama nie jadłam.

PA301843+%28Kopiowanie%29.JPG

Szybko poszłam po śliniak

PA301855+%28Kopiowanie%29.JPG
Facebooktwittergoogle_plus