Zimowa zupa

Brrrr, ale zimno! A żeby się rozgrzać zrobiłam dzisiaj polecaną mi w pracy zupę tajską.

Wydaje mi się (a wręcz mam pewność), że z prawdziwą tajską zupą ta potrawa ma niewiele wspólnego. Dlatego nazwałam ją szybką zupą zimową i jako taką gorąco polecam.

 

Składniki

  • mieszanka chińska – 2-3 garści
  • podudzia z kurczaka – filety, 300g
  • woda – litr
  • pieprz, sól – szczypta
  • sos sojowy – łyżka
  • olej – 2 łyżki
  • pieprz cytrynowy – pół łyżeczki
  • curry – łyżeczka
  • papryka ostra – pół łyżeczki
  • mleko kokosowe – 0,4l puszka
  • makaron ryżowy – opakowanie
  • kolendra – do posypania (lub natka pietruszki)

 

 

Zamrożoną mieszankę chińską należy wrzucić do garnka i zalać wodą (ile? tyle ile zupy chcemy uzyskać, ja wlałam litr wody). Gotujemy na małym ogniu.

034.jpg

 

Filety z podudzi kurczaka (są delikatniejsze niż filety z piersi) kroimy w paseczki i podsmażamy na patelni na oleju, posypujemy wegetą (lub jakąś przyprawą do mięs lub pieprzem i solą), dałam też kilka kropel sosu sojowego.

035.jpg

 

Wyjmujemy kurczaka z oleju, w którym się podsmażał i wrzucamy mięso do mieszanki z wodą.
Mięso i mieszankę posypujemy w dowolnej ilości (szczypta albo łyżka – zależy czy tolerujemy ostre potrawy) curry, pieprzem cytrynowym i słodką papryką. Podgotowujemy zupę.

037.jpg

Na koniec, żeby zupa była bardziej aksamitna i delikatna, dodajemy puszkę mleczka kokosowego. I mieszamy.

036.jpg

Makaron ryżowy zalewamy wrzątkiem i po odcedzeniu wrzucamy do garnka z zupą.

038.jpg

Gdy makaron przyjmie kolor zupy można jeść.

A wygląda tak:

DSCF0979-001.JPG

I jak?

I rozgrzewająca, i ostra zupa – w sam raz na te mrozy! Polecam.

Facebooktwittergoogle_plus