Zupa rybna

W biedronkowych lodówkach znalazłam pewną mieszankę. Nigdy sama zupy opartej na rybnych składnikach nie robiłam, więc spróbuję. A co!

 

Pochodzenie przepisu

Gazetka Odkryj smaki Portugalii, s. 36, sopa de peixe com aletria

 

Składniki:

  • czosnek – 2 ząbki
  • por – biała część
  • oliwa – do podsmażenia
  • przecier pomidorowy – 100ml
  • makaron – jakiś nitki, u mnie był ryżowy na stanie, to taki dałam
  • mieszanka rybna – u mnie gotowiec, ale jakbym miała powtarzać, to wzięłabym morszczuka, krewetki, łososia mrożone i połączyła razem (lub robiła na samym łososiu, jakiejś białej rybie i krewetkach)
  • mięta – świeża do posypania na koniec

 

Pora i czosnek pokroić, wrzucić na oliwę do garnka. Podsmażyć. Posolić dodać przecier pomidorowy. Przykryć i dusić 5 minut.

 

Jak widzicie jest mieszanka. Trochę do kitu, bo w rybach są ości, więc danie dziecku akurat te mieszanki odpada. Teraz dałabym krewetek, kostki morszczuka, łososia mrożonego, sama zrobiłabym mieszankę, bo ta mi się nie sprawdziła zupełnie.

 

Do garnka wlać szklankę wody. Dodać mrożoną rybę. Gotować 5 minut. Wlać 4 szklanki wody (800ml).  Poczekać aż zupa zacznie wrzeć.

W czasie, gdy dochodzi do wrzenia podgotowujemy makaron  (ja do swoich nitek ryżowych dodałam sosu rybnego, bo uznałam, że będzie pasował).

Gdy zupa wrze dodajemy makaron. Doprawiamy solą i pieprzem. Pod koniec dodajemy listki mięty.

 

 

I jak?

I kompletnie nie moje smaki. Wszędzie ości, niebezpiecznie to jeść (wina mieszanki). Smak typowo rybny (ja chyba nie lubię zupy rybnej). Myślałam, że to porażka, dałam mamie do spróbowania i kobieta była zachwycona. Gosia, takie dobre, nie masz więcej, tylko nie dawaj Pawłowi, bo  są ości (wpadłam na to sama). Wniosek? Każdy lubi co innego, a to chyba nie mój smak. Wolę pomidorową.


OLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

Facebooktwittergoogle_plus